Jak bardzo CHCESZ być bogatym?
Mówiąc innymi słowy: jak bardzo jesteś zdeterminowany, by być bogatym?
Co jesteś w stanie poświęcić, by dojść do większych pieniędzy, niż posiadasz w tej chwili?
Co jest napędzającym motorem Twoich pragnień zdobycia bogactwa: dom, samochód, podróże po świecie, wylegiwanie się na odjechanej wyspie? Może to, by Twoje dzieci nie musiały pracować tak ciężko jak Ty?
A może nie chcesz w ogóle pracować, mając np. 40 lat, tylko kupić sobie 2 w 1 (czyt. dom na kołach) i wyruszyć w podróż życia, nie myśląc o tym, czy będziesz miał za co wrócić.?
A może tylko chcesz być bogaty, podobnie jak 99% pozostałych żyjących na świecie ludzi?
Te pytania zadałem nie po to, by wprowadzić Cię w stan frustracji i nerwowego rozdrażnienia. Ani też, by polecić Ci do kupienia kolejnego e-booka w celu uzyskania prowizji ze sprzedaży, choć było by to miłe, nie powiem:-)
Te same pytania zadałem sam sobie nie tak dawno temu, za przyczyną Harva Ekera, którego książkę czytałem. Jak bardzo jestem zdeterminowany, by spełnić swoje marzenia o domu z bali, o wymarzonej Hondzie Accord, o plusie na koncie…;-)
Im częściej zadawałem sobie to pytanie, tym bardziej byłem zdeterminowany i rosła moja motywacja. Ciągle jednak szwankowała systematyczność i przełożenie to na coś bardziej praktycznego niż tylko chwilowy entuzjazm i euforia.
Pytałem jednak namolnie: jak bardzo ci zależy na poprawie swojej sytuacji??? I wiesz, co? Zależy mi coraz bardziej. Dziś chyba jest jeden z takich przełomowych dni w mojej drodze.
Czytam właśnie jeden z kupionych ostatnio e-booków o zarabianiu w sieci na Programach Partnerskich. I chyba pierwszy raz nie tylko czytam. Nie chodzi o to, że przy okazji piję kawę, wodę, i słucham muzyki ze swojego radia na stronie. Ja oprócz tego praktycznie realizuję to, o czym przed chwilą przeczytałem. A nie jest to łatwe. Uwierz mi. Książki fajnie się czyta. Gorzej jednak z przekuwaniem słów w czyny. To bardzo trudne. Dlatego tak mało ludzi zmienia się po przeczytaniu książek motywacyjnych, czy z dziedziny samodoskonalenia. Bo trzeba zabrać się do konkretnej roboty.
I o tym właśnie jest książka Tomka Urbana – gościa, który zabrał się do roboty i pisze, co będzie jeżeli i ja tego nie zrobię. Chcesz wiedzieć?
Będzie jedno wielkie NIC!
Nie będzie domu z bali, nie będzie Hondy , nie będzie długo już nie przeżywanych wakacji… . Jeśli będę tylko czytał, mogę jedynie lepiej się poczuć, ale tylko przez chwilę. Potem trzeba będzie znów coś przeczytać, bo tak to działa. Jak narkotyk, używka. Nic nie daje, prócz chwilowej poprawy nastroju. Tak jest z książką motywacyjną, czy biznesową, którą się TYLKO czyta.
Tomek Urban pisze o budowaniu dochodu opartego o Programy Partnerskie, co nie jest łatwe i wymaga nie tyle wiedzy, co czynu. I to nie jednego, ale codziennie wykonywanego, bo tylko tak można cokolwiek osiągnąć i wylegując się za jakiś czas na hamaku rozpiętym między drzewami w Twoim ogrodzie, pozwalać, by pieniądze pracowały dla Ciebie. Pieniądze, które teraz możesz zatrudnić do pracy, budując dla nich konkretne stanowiska pracy w Programach Partnerskich.
Trochę się rozpisałem, ale chciałem się podzielić tym, co ważne, może nie tylko dla mnie. Bo na pewno nie tylko ja marzę o domu, samochodzie, wakacjach i dniach naprawdę wolnych od pracy, w czasie których będę mógł chodzić do naprawdę dobrych restauracji i zamawiać dania z menu, nie patrząc choć raz na ich ceny…;)
Polecam. Wiedza naprawdę warta 21 zł.
Programy Partnerskie w Praktyce.
p.s.
Jeśli chciałbyś wprowadzić w czyn to, o czym tam przeczytasz, ale nie chcesz tego robić sam, czy też sama, daj znać na Widget GG. Razem zawsze trochę łatwiej o motywację i wytrwałość, a trudniej o szybkie poddanie się zniechęceniu.
Piotr -odkrywca
Co teraz?
Podziel się tym wpisem ze znajomymi! |






