Nie poddawaj się!

Partnerzy

Wejdź i skorzystaj z pomocy.
logo czyste
Pomóż sobie i innym
w odkryciu życiowej drogi

Zapisz się
a otrzymasz 70 kroków, które pomogą ci zmienić swoje życie na lepsze!
Kategorie
Strona, która odpowiada:)
Nowe komentarze
Ciekawe książki!

1. Zobacz, co się dzieje
est
gdy swoje życie opierasz na przekonaniach...
Sprawdź sam.

2. Kup tę książkę
poznaj samego siebie
i zacznij żyć pełnią życia!

3. Poznaj prawa jakimi rządzi się wszechświat!

odwieczne prawa zycia
Tutaj dowiesz się więcej


4. Nie płacz nad sobą. Weź się w garść!

wez sie wq garsc

Skorzystaj z pomocy...

5.

Czy wiesz o czym pomyślisz za chwilę?

Moc pozytywnego myślenia - Katarzyna Ostrowska

Zacznij od kierowania myślami Tu i Teraz.


Sporo nas:)
Users: 2 Goście, 1 Bot
Licznik od 20.02.2010 r.

postheadericon Sprawdzam!

53. Krok

Zamiast wciąż się domyślać, sprawdzaj.


Ile to związków się rozpadło przez głupie, niesprawdzone fakty i domysły rodzące się w głowach partnerów?
Gdy było już za późno, człowiek łapie się za głowę i zastanawia, dlaczego nie zapytał wprost. Czemu uwierzył temu, co wyprodukował ograniczone umysł?
On widzi naprawdę niewiele. A ponieważ tak rzadko patrzymy sercem, wciąż widzimy tak mało, a często nawet to jest bardzo dalekie od prawy. Lęk dorzuca kilka swoich groszy, podpowiadając, że może nie pytać, bo jeśli usłyszymy brutalną prawdę, to co wtedy….

Lepiej się domyślać. Lepiej snuć historie, które, o zgrozo, najczęściej są nam tak bardzo niesprzyjające. Mało kto snuje domysły na swoja korzyść. Z reguły przeciwko i to mocno przerysowane.

Zamiast zapytać wprost, ludzie wciąż wyobrażają sobie to, co najgorsze. Bojąc się tego, czego nie znają, zakładają istnienie faktów, które w ogóle mogą nie istnieć. Zaraz po tym budują wokół nich całą gamę uprzedzeń. Podejmują złe decyzje opierając się na pogłoskach, cudzych, niesprawdzonych opiniach i swoich domysłach.

Kiedy naprawdę znasz fakty, o ile lepsze decyzje możesz podejmować? Ile mniej błędów popełnisz? Ile zaoszczędzisz sobie energii, która mogła zostać zmarnowana na tworzenie w myślach niestworzonych historii?

A przecież wystarczy tylko dopytać, zadzwonić, napisać, porozmawiać, zobaczyć. To tak niewiele, a tak wiele odsłania. Niejeden raz oczy zrobiłyby się większe, gdybyśmy zdecydowali się na weryfikację naszych domysłów.

Jack Canfield opisał historię z jednego seminarium, które prowadził. W pewnym momencie zauważył na sali, w jednym  z ostatnich rzędów uczestnika, który całym sobą pokazywał, jakby wcale nie chciał tam być: ręce skrzyżował na piersi, siedział z zachmurzoną, gniewną miną i jakby z odrazą słuchał wszystkiego, co mówił prelegent.

W sumie można było go zignorować, ale jeśli ktoś prowadził w życiu jakiekolwiek szkolenie, spotkanie z duża grupą ludzi, wie, że nie jest to takie łatwe. Nikt nie chce mówić do ludzi, pokazujących, że wcale im się to nie podoba.

Jack mógł zostać przy domysłach. Wybrał jednak opcję, która zakładała spotkanie z zachmurzonym osobnikiem na najbliższej przerwie i zapytanie, o co tak naprawdę chodzi.

Tak też zrobił. I co się okazało? Uczestnik seminarium na pytanie, czy coś jest nie tak z wykładem, odpowiedział:

"O nie, podoba mi się wszystko, co pan mówi. Po prostu czuję, że łapie mnie grypa. Nie chciałem zostać w domu, bo wiedziałem, że będzie to świetne seminarium. Samo bycie tutaj wymaga ode mnie sporego wysiłku i ogromnej koncentracji, ale warto, bo bardzo dużo mi to daje."

Domyślasz się na pewno z jaką ulgą Jack przyjął powyższe wyjaśnienie.

A Ty? Ile razy zamiast się zapytać, o co chodzi, postanowiłeś tkwić w domysłach?

A teraz pomyśl o ile łatwiej byłoby dopytać o szczegóły, poprosić o wyjaśnienie, upewnić się, czy masz rację?

Jeśli żona wraca z pracy wściekła, mąż mógłby się domyślać, że znów coś nie tak zrobił, albo wyszło na jaw jego ostatnie spotkanie z kolegami, o którym żona nie miała zielonego pojęcia. Mógłby, ale czy jest sens? Czy nie lepiej zapytać wprost, co tak bardzo wyprowadziło ją z równowagi? Chyba lepiej.

Gdy zweryfikujesz swoje przypuszczenia, poznasz fakty i co ważniejsze, będziesz mógł podjąć konkretne działania – pomóc żonie w trudnej sprawie, pocieszyć ją, czy cokolwiek innego, co nie byłoby możliwe, gdybyś nie zapytał.

To samo dotyczy każdej innej dziedziny Twojego życia.
Pamiętaj, że mamy skłonność do domysłów na swoją  niekorzyść. Skończ z tym i zacznij sprawdzać, dochodzić do prawdy, przestań z góry coś zakładać. Bądź dociekliwy, dokładny. Chodzi przecież o Twoje życie, relacje, pracę, marzenia. Czyli o coś bardzo ważnego.

Zacznij stosować technikę "Czy to znaczy…?"
Kiedy otrzymasz suchą informację zwrotną od drugiej osoby, nie snuj domysłów, dlaczego jest taka, a nie inna. Pociągnij wątek i zapytaj: Czy to znaczy, że…?

Życiowy partner poproszony o odebranie dziecka z przedszkola, mówi krótko: Nie.
Nic osobistego. Bez większych emocji. Mówi, że nie odbierze. Dopytaj.


Kochanie, czy to znaczy, że Ci się nie chce?
Nie.

Czy to znaczy, że uważasz, iż tylko ja mam to robić i to tylko mój obowiązek?
Nie.
A może jest coś, o czym mi nie powiedziałeś, a co sprawia, że nie możesz iść po małego?

No właśnie, nie wiedziałem jak Ci powiedzieć, że zapomniałem o tym wspomnieć. Jakoś wyleciało mi to z głowy, a teraz trochę mi głupio,  bo wygląda że sie wymiguję.

 

To wymyślona, może mało realna sytuacja. Ale patrząc na swoje życie, znajdź taką, która będzie tu pasować. I następnym razem zapytaj: Czy to znaczy…? :)


Kiedy zaczniesz na dobre upewniać się co do swoich przypuszczeń, poprawią się twoje relacje z innymi, jakość życia, a także osiągnięcia zawodowe i produktywność w miejscu pracy.

Przestaniesz zakładać, że coś, co zleciłeś zostało zrobione, tylko to sprawdzisz trochę wcześniej. Nie będziesz opierać się na opinii innych, co do uczciwości pracownika, czy znajomego, ale osobiście z nim porozmawiasz. Gdy obawiasz się, że ktoś nie zdąży z jakimś zobowiązaniem na czas, nie będziesz tkwić w domysłach pomieszanych z obawami, ale weźmiesz telefon do ręki i zadzwonisz, zapytasz i… spokojnie pójdziesz spać.:)

To naprawdę nie takie trudne. I jak wiele niesie ze sobą spokoju.

Nie zakładaj z góry. Pytaj. Sprawdzaj. Docieraj do tego jak jest naprawdę. Prawda przyniesie Ci wolność od… negatywnego myślenia bez pokrycia w rzeczywistości.

Na podstawie J. Canfield "Zasady Canfielda".


Piotr odkrywca.

p.s.

Jeśli nie dopytasz,  możesz naprawdę stracić bardzo wiele. Bo szczęście jest blisko…