Nie poddawaj się!

Partnerzy

Wejdź i skorzystaj z pomocy.
logo czyste
Pomóż sobie i innym
w odkryciu życiowej drogi

Zapisz się
a otrzymasz 70 kroków, które pomogą ci zmienić swoje życie na lepsze!
Kategorie
Strona, która odpowiada:)
Ciekawe książki!

1. Zobacz, co się dzieje
est
gdy swoje życie opierasz na przekonaniach...
Sprawdź sam.

2. Kup tę książkę
poznaj samego siebie
i zacznij żyć pełnią życia!

3. Poznaj prawa jakimi rządzi się wszechświat!

odwieczne prawa zycia
Tutaj dowiesz się więcej


4. Nie płacz nad sobą. Weź się w garść!

wez sie wq garsc

Skorzystaj z pomocy...

5.

Czy wiesz o czym pomyślisz za chwilę?

Moc pozytywnego myślenia - Katarzyna Ostrowska

Zacznij od kierowania myślami Tu i Teraz.


Sporo nas:)
Users: 6 Goście, 1 Bot
Licznik od 20.02.2010 r.

postheadericon Czy wypada?

Czy wypada być szczęśliwym, gdy innym jest smutno? Czy moje szczęście może być źródłem jeszcze większego smutku drugiego człowieka?

Jakiś czas temu pisałem o tym w kontekście osoby chorej, która bardzo często potrzebuje wsparcia, ale nie użalania się nad nią, biadolenia, smutku i potęgowania klimatu załamania i bólu.

Teraz przyszło pytanie, dotyczące mojego szczęścia, radości, sukcesów, pozytywnego przeżywania każdej chwili.
Czy mogę bez poczucia winy i niezręczności cieszyć się swoim stanem szczęścia? Przecież lepiej, jeśli to ja wypełnię dom swoim dobrym nastrojem, niż gdyby ktoś w zupełnie innym nastroju, zatruwał ten klimat smutkami i depresją. Wydaje się to logiczne, ale w praktyce może wyglądać to zupełnie inaczej.

Głupio przecież się cieszyć, gdy innym jest smutno. Nie mówię tu o przekonywaniu kogoś na siłę, że powinien się śmiać, gdy ma realne powody do smutku, ale czy ja muszę płacić za to swoją cenę? Czy muszę rezygnować ze swojej chwili radości?

Moim zdaniem nie. Każdą chwilę mogę przeżyć tylko raz i skoro mam w sobie radość, to nie będę jej wyrzucał tylko dlatego, że ktoś inny przeżywa smutek, złość, depresję. Nie zamierzam tego tracić. Bo niby w imię czego? Solidarności z cierpiącym?

Czemu on nie ma takich obiekcji, gdy cały zalany jest ponurością, pesymizmem, czarnowidztwem? Czemu nie przestanie tego okazywać, bym ja nie stracił swojej radości?

Mam jedno życie. Nie zamienię je w smutek i górę pesymistycznych myśli, by tylko komuś nie było przykro, że ja się śmieję, a on nie. Niech zacznie.

Że to egoistyczne? Czyżby? A on? Czy nie jest egoistą? Czy zastanawia się, jak ja się czuję? Wątpię.

To moje wybory, moje widzenie świata. Możesz mieć inne zdanie. Do tych wniosków zainspirował mnie Paulo Coelho, który napisał:

"W dzień po moim przyjeździe do Australii wydawca zabrał mnie na wycieczkę do rezerwatu przyrody niedaleko Sydney. W środku puszczy porastającej miejsce zwane Górami Błękitymi znajdują się trzy kamienne formy w kształcie obelisku.

- To są Trzy Siostry – wyjaśnił wydawca i opowiedział mi ich historię.

Czarownik przemierzał las w towarzystwie trzech sióstr, gdy spotkał najsłynniejszego w tamtych czasach wojownika.
- Chcę się ożenić z jedną z twoich sióstr – powiedział wojownik.
-Jeśli jedna wyjdzie za mąż, pozostałe pomyślą, że są brzydkie. Szukam plemienia, w którym wojownikom wolno mieć trzy żony - odparł czarownik i poszedł dalej.

Przez wiele lat przemierzali australijski kontynent, lecz nie spotkali takiego plemienia.
- Przynajmniej któraś z nas mogła być szczęśliwa – poskarżyła  się jedna z sióstr, kiedy były już stare i zmęczone długą wędrówką.
- Źle postąpiłem, ale jest już za późno – odparł czarownik.

I zamienił siostry w trzy kamienie, by każdy, kto będzie tędy przechodził, pamiętał, że szczęście jednego człowieka nie oznacza smutku drugiego."

Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka"

byc jak plynaca rzeka paulo coelho 300 119393 176x300 Czy wypada?

 

Piotr – odkrywca