Zdrowie

Naprotechnologia – wizyta czwarta

Naprotechnologia – wizyta czwarta
3 maja 2017 o 17:08   /   przez   /   komentarze (0)

Nasza para dzielnie walczy o potomstwo. Kolejna wizyta to kolejne diagnozy i hipotezy, badania i leki, ale i zwątpienia, czy nie doszliśmy już do muru? Celowo ominęliśmy wizytę trzecią, ponieważ była typowo kontrolna i dotyczyła bardziej kontroli karty obserwacji cyklu i ustawiania leków niż stawianiu kolejnych diagnoz. Na czwartej wizycie pani doktor stwierdziła, że „Pan jest już zdrowy, teraz skoncentrujemy się na Pani”. Słowa z jednej strony pokrzepiające, z drugiej zawężające pole działania ..

I. Wizyta lekarska

Ona: Kierunek – zwiększenie wagi, celujemy w 50kg. Badanie USG – wszystko w porządku. Obserwujemy cykl, kartę obserwacji po zakończonym cyklu wysłać do p. doktor, na jej podstawie ustalimy dawki leków. Badanie przeciwciał ANA1 nie wskazały ich obecności (w przeciwnym przypadku zajście w ciążę mogłoby być bardzo utrudnione).

On: Wyniki badania nasienia są w porządku, może nie są to normy światowe, ale: „Gratulacje, jest Pan płodny!”.

II. Zalecenia

Ona: Nowe leki z grupy sterydów mające na celu nabranie wagi. Kolejne zmiany w dawkowaniu dotychczasowych leków. Szczegółowa obserwacja kart cyklu (konsultacje mailowe). Dodatkowo wykonanie tomografu zatok (pacjentka posiada skierowanie od innego niezależnego lekarza w związku z niepokojącym obrazem na zdjęciu rentgenowskim zębów).

On: Nowy preparat wspomagający dla „przyszłych ojców”. Badanie TSH w celu ustawienia dawek leku na tarczycę. Mniejsze dawki leków na kontrole hormonów.

III. Ciekawostki

Tym razem pani doktor wspomniała pewną pacjentkę, która również miała problem z zajściem w ciążę. Co ciekawe była to osoba prowadząca bardzo zdrowy tryb życia, dobrze się odżywiała i trenowała fitness. Jedynym jej problemem były całkowicie rozbieżne karty obserwacji cyklu z objawami pacjentki i lekka niedowaga. Pani doktor zaproponowała zwiększenie wagi i okazało się, że gdy pacjentka przytyła 1,5kg, cykl się unormował i zaszła w ciążę.

IV. Koszty

  • wizyta: 110zł
  • leki ok 330zł
  • badanie TSH – 30zł

V. Odczucia

Ona:

Przyjmowanie tak ogromnej ilości leków jest dla mnie dużym obciążeniem psychicznym. Po włączeniu do tego leków sterydowych z ogromną zawartością ulotki pojawiają się wątpliwości czy aby na pewno warto brnąć w to dalej. Leki mają pomóc, ale przecież przy okazji mogą też wyrządzić wiele szkód, a co jeśli one są niepotrzebne i są włączone „na wszelki wypadek”. Z drugiej strony myślę, że skoro zaufaliśmy jednemu lekarzowi, to warto jednak przestrzegać zaleceń i dać szansę do końca, bo jaki mamy inny wybór?

On:

Fajnie, że jestem płodny, ale chyba nie robimy postępów. Dzisiejsza wizyta była jakby „na siłę”. Odniosłem wrażenie, że naszej pani doktor zaczynają kończyć się pomysły na rozwiązanie naszego problemu. Chyba liczyłem na szybszy efekt, a tutaj kolejne testy mojej cierpliwości. No cóż.. taką drogę wybraliśmy i w nią musimy brnąć.

Komentarze (0)

skomentuj

Komentarze
Imię E-mail Strona