Jakim jestem człowiekiem?
Etykietki to jeden z tematów poruszanych w różnych książkach zawierających przemyślenia Anthonego de Mello.
Wciąż zwracał uwagę, by bardziej skupiać się na istocie człowieczeństwa, a nie na tym, kim w opinii ludzkiej, czy też społecznej, jest konkretna osoba. Jestem tym, albo tamtym. To sprawia, że w umyśle patrzącego pojawia się od razu cały zapis dotyczący danego określenia.
Prawnik, policjant, wojskowy, duchowny, nauczyciel, sekretarka, sędzia, piłkarz itp – to tylko nazwy.
Każdy, kto piastuje jedno z tych stanowisk, też jest zwykłym człowiekiem. Czemu jednemu przypisuje się inne cechy, niż pozostałym, łącząc go z danym zawodem? Jednemu wybacza się potknięcia, innego skazuje na więzienie. Czy to tylko niesprawiedliwość? Czy może ludzka ślepota?
Codziennie na całym świecie toczą się rozmowy o innych.
Oceniamy, krytykujemy, obwiniamy i oczyszczamy zarzutów. Czym się kierujmy?
Najtrudniejsze, choć najbardziej oczywiste.
Nie pamiętam od kiedy dokładnie zacząłem żyć swoją przyszłością, zamiast zajmować się tym, co akurat w danej chwili robię. Nie wiem też, kto mnie tego nauczył, a oduczył naturalnego odruchu ŻYCIA. Bo życie toczy się tu, a nie w przyszłości, czy w przeszłości.
Jeśli wciąż jestem niemal całym sobą obecny w przyszłości, albo w historii, która dawno minęła, to tak naprawdę nie żyję. Nie mam mnie tu, gdzie powinienem być. Lunatykuję, zamiast żyć na jawie.
Oczywiste, prawda? Ale czy możliwe do przełożenia to na konkretne, Twoje życie przez 24 godziny na dobę? Sprawdź. Jeśli Ci się nie uda, zadaj sobie pytanie, co jest ważniejsze od tego, co teraz robisz, bądź powinieneś robić.
To po to, by się nie okazało, że nigdy nie było Cie w "domu" zwanym Twoim życiem.
"Pewien człowiek poprosił Bayazida, aby wziął go na ucznia.
- Jeśli tym, czego szukasz jest Prawda – rzekł Bayazid – musisz wypełnić pewne wymagania i obowiązki, którymi zostaniesz obarczony.
- Jakie?
- Będziesz musiał przynosić wodę, rąbać drzewo i zajmować się domem i gotowaniem.
- Ależ ja poszukuję Prawdy, nie zatrudnienia - rzekł ten człowiek i odszedł.
Wkrótce po śmierci Moksze, rabin Mendel z Kotyk, spytał jednego z jego uczniów:
- Co stanowiło najważniejszą rzecz dla waszego nauczyciela?
Uczeń zastanowił się chwilę i powiedział:
- Najważniejsze było to, czym właśnie zajmował się w danej chwili.
Dlaczego drogocenny…
Żyjemy w świecie przedmiotów.
Nie sposób wyobrazić sobie istnienia bez materii, bo przecież sami jesteśmy jej częścią. Jednak niektórym elementom nadajemy czasem zbyt dużą ważność. Nawet większą, niż ta, która powinna należeć się człowiekowi. Skoro można zabić drugiego, by zdobyć coś materialnego…
Zbiorowisko ludzkich lęków.
Większość, o ile nie wszystkie lęki, zawierają w sobie pierwiastek strachu przed śmiercią. Bojąc się o siebie, czy innych w danej sytuacji, boimy się coś utracić. Kiedy zgodzimy się na obecność śmierci w historii swojego życia, wtedy lęk stanie się dużo mniejszy. Choć może jest inaczej….?
"Nie żyjecie tak naprawdę, dopóki nie będzie wam obojętne, czy jesteście żywi czy umarli. Dopiero wtedy żyjecie. Kiedy jesteście gotowi utracić życie – zaczynacie żyć. Ale jeśli zaczniecie chronić swe życie, jesteście martwi. "
Anthony de Mello "Przebudzenie"
Prawda zamknięta w słowach
Codziennie piszę nowe słowa.
Dzielę się prawdami mojego życia. Staram się przekazać to, co rodzi się w moim serce. Wiem jednak, że i tak nie uda mi się przekazać całej głębi przeżyć i doświadczeń danej chwili. To niemożliwe, bo każdy, kto to przeczyta, przepuści to przez sito swojego umysłu, serca, życiowych doświadczeń i moja prawda nabierze innego koloru. Owszem, pozostanie w niej sporo moich myśli, ale nie będzie to już to, co pierwotnie wyszło spod mojej ręki.
Mimo to piszę, wierząc, że przeniesie dobre owoce i pomoże innym w odkryciu ich własnej prawdy, według której będą mogli żyć i tak jak ja, dzielić się nią z innymi.
"Mistyk powrócił z pustyni.
- Opowiedz nam - pytali go z przejęciem – jaki jest Bóg?
Ale jak mógłby wyrazić słowami to, czego doświadczył w głębi swego serca?
Czyś można Prawdę zamknąć w słowach?
W końcu przekazał im formułę – niedokładną oczywiście i niepełną – w nadziei,
że ktoś z nich będzie mógł spróbować i dzięki niej osobiście doświadczyć
tego, czego on doświadczył.
Ci zaś nauczyli się formuły i zrobili z niej tekst święty. I narzucili ją wszystkim,
jakby chodziło o dogmat.
Postarali się wręcz o to, by rozpowszechnić ją w obcych krajach.
A niektórzy nawet oddali za nią swe życie.
Mistyk się zasmucił. Być może byłoby lepiej, gdyby nic nie powiedział."
Anthony de Mello " Śpiew ptaka"






