Metoda zaczerpnięta z książki Joe Vitale, sprawdzona przeze mnie i na samą myśl o niej buźka mi się śmieje.
Najprostsze sposoby są najczęściej nie doceniane i rzadko stosowane. A przecież do dla mojego dobra. Odkąd zacząłem na bieżąco stosować rady zawarte w książkach, które czytam, wpadłem w mały nawyk, który muszę przyznać, coraz bardziej mi sie podoba i przynosi pozytywne rezultaty. Polecam.
A teraz wspomniana metoda na poprawę nastroju. Nie wiem, czy działa na każego, ale to już musisz sprawdzić sam.
“Weź głęboki oddech. Poczuj swoje płuca.
Zatrzymaj go na kilka sekund.
Uwolnij go w długim, powolnym westchnieniu ulgi.
Zrób to jeszcze raz.
Jeżeli jest taka potrzeba, powtórz tę czynność.
Uwolnienie tlenu pomoże Ci zapomnieć o złym nastroju.”
Joe Vitale” Zagubiony podręcznik życia”
Dla mnie osobiście powodem do śmiechu jest ten odgłos westchnięcia:)
Udanego dnia pełnego śmiechu, również tego niekontrolowanego, czyli tzw głupawki:))
Piotr – odkrywca
















Ostatnio komentowane