Kim jestem bez innych?
Jeśli od lat robisz wszystko, by przypodobać się innym, wtedy stopniowo zapominasz kim jesteś i jaki naprawdę jesteś. A jeśli zacząłeś to robić w wieku 6 czy 8 lat, to nawet nie zdążyłeś naprawdę siebie poznać. Jak więc przypomnieć sobie coś, czego nigdy nie poznałeś i nie doświadczyłeś?
Jestem jednym z takich przypadków. Wiele razy próbowałem sobie uświadomić, jaki naprawdę jestem, ale nigdy nie zrobiłem tego gruntownie, bo wciąż zabiegałem o uwagę i przychylność innych. Jak kameleon dostosowywałem słowa, uczucia, emocje, zachowanie do oczekiwań innych i tego, jak w moim odczuciu chcieliby, bym się zachowywał i jaki był w danej chwili.
Wiem. To trudne do pojęcia. Ale kilkadziesiąt lat takiego życia trudno zmienić w jeden wieczór. Czas jednak, by w końcu zrobić to porządnie. Nie od razu. Krok po kroku. Poznawać siebie na nowo. Zapisywać. Medytować nad tym. Zwracać uwagę na swoje odczucia i sposób myślenia o sobie, świecie i ludziach.
- Kim bym był, jak się zachowywał, co robił w ciągu dnia, gdyby nagle wszyscy zniknęli? Gdybym nie musiał zwracać na to, jak na mnie spojrzą, co pomyślą, co powiedzą i jakie emocje wzbudzi w nich moje zachowanie?
- Jak inaczej mógłbym się zachować, co innego powiedzieć, jak się poczuć, gdybym nie był skrajnym altruistą i gdybym nie stawiał na pierwszym miejscu tego, co INNI w danej chwili i sytuacji o mnie myślą i jak mnie postrzegają?
To dwa zestawy pytań, które na początek biorę na warsztat. Jeśli też, nie do końca wiesz, kim jesteś, a znajdziesz też inne pytania, które pomogą ci w samopoznaniu, podziel się nimi proszę w komentarzu. Z góry dziękuję 🙂